Wtorek, 26 września 2017. Imieniny Cypriana, Justyny, Łucji

Zakochałam się w szarej lilijce

2014-02-21 10:23:03 (ost. akt: 2014-02-21 10:54:39)

Autor zdjęcia: Maria Duchnik

Czar ogniska, magia kręgu, moc przyjaźni niezapomnianych do dziś…. HARCERSTWO do dziś żyje we mnie… Jutro 22 luty - Dzień Myśli Braterskiej- dzień magiczny dla wszystkich harcerzy. Poszukując "złotych myśli" na tę okazję trafiłam na swój stary artykuł, harcerskie wspominki...Przypomniał mi on o tym, co we mnie nadal gra. I myślę, że nie tylko we mnie, ale tknęło mnie by się tym moim harcerstwem znów podzielić….

Jestem harcerzem, harcerką w stopniu podharcmistrza, działającą w Hufcu ZHP Bartoszyce. Zakochałam się w harcerstwie, pasji wciągającej na amen, którą żyłam, zgubiłam, ale właśnie wróciłam na harcerski szlak.
Szlak, który zaczęłam całkiem wcześnie, mając 6 lat pojechałam z moją mamą i rodzeństwem na pierwszy harcerski obóz do Raciboża. I potem nie było już innej opcji, jak latem uderzyć pod namiot.

Owszem, pierwsze obozy jako tzw. „dzieci kadry”- obozowej „piguły” ale chciało się więcej: starszy brat szedł na rajd, udało się z mamą zabrać na trasę do Wiatrowca, trasę, której końcówkę pokonałam na ramionach kochanego starszego druha; zbiórki podejrzane przez pryzmat starszego brata; kolejne lato wyczekane, wymarzone i znów pod namiot z harcerzami. Świerkocin, Waplewo, Lipowo Kurkowskie- nazwy, które, mimo upływu lat, tkwią w pamięci, bo wiążą się z magicznymi wspomnieniami, pierwszymi fascynacjami, wspaniałymi i niezapomnianymi ludźmi.

Każdy harcerz pamięta swą pierwszą drużynę, miejsce swego przyrzeczenia, pierwszą nocną wartę. Jak mawia moja niezapomniana drużynowa nieistniejącej już 3 DH im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego „Śpiewołazy” – dh Ewa Kapusto – harcerzem zostaje się na całe życie. Ja swoje przyrzeczenie złożyłam 10 lipca 1991 r. właśnie przed druhną Ewą, ślubując na ogień i wodę podczas nocnego alarmu na obozie w Jażdżówkach, nad Jeziorakiem.

Harcerstwo to nie instytucja, to ludzie, mający sposób na życie, wierzący w ideały, których trzyma razem przyjaźń, wspólne cele, fantazja. Bo jak można powiedzieć inaczej jak nie „człowiek z fantazją” o kimś, kto w środku lipca, w sercu iglastego lasu potrafi zorganizować akcję „Święta Bożego Narodzenia” i zaangażować w zabawę setkę obozowiczów. To wspomnienie z obozu w Przerwankach, k. Węgorzewa, gdzie bartoszycki hufiec gościł wiele lat z rzędu.

Mieliśmy Św. Mikołaja, renifera ciągnącego sanie, śnieżynki, obozowicze szykowali sobie prezenty, urządzali wyimaginowane bitwy na śnieżki, a wieczór zakończył konkurs kolęd. A to tylko jedna z dziesiątek niezapomnianych akcji. Ale to nie była tylko zabawa, zostało więcej. To harcerstwo nauczyło mnie odpowiedzialności, kreatywności, myślenia, pokonywania swych słabości. Nie zawsze było różowo.

Pamiętam obóz w Wydminach, gdzie nocą podczas burzy wiało tak silnie, że w okolicy połamały się drzewa i musieliśmy ewakuować naszych podopiecznych. Miałam 17 lat i pod kierunkiem komendantki, wraz z innymi drużynowymi wybudzaliśmy każdy namiot po kolei i odprowadzaliśmy do murowanej stołówki.

Pamiętam Letnią Akcję Szkoleniową „LAS” w Woli Michowej w Bieszczadach, gdzie poznałam przyjaciółkę na całe życie, przeżyłam pierwszą harcerską miłość i nauczyłam się śmiać z samej siebie. Pamiętam... pamiętam moje dzieciaki, naszą 14 DH „Iskry”, gdzie najpierw jako przyboczna, potem drużynowa miałam szansę pracować i bawić się z wspaniałą młodzieżą.

Ponoć kiedyś harcerzem być było łatwiej. Nie dziwiło nikogo ze widzi się młodzież w mundurkach,że dyscyplina, że obowiązki. Ale myślę, że to jest uproszczenie. Harcerstwo to sposób na życie.

„Ramię pręż, słabość krusz i nie zawiedź w potrzebie, podaj swą pomocną dłoń tym co liczę na ciebie (...)” to słowa jednej z harcerskich pieśni. Wyjechałam na studia, zaczęłam pracę, wyjechałam za granicę, ale te harcerskie melodie ciągle we mnie grały i grają. I wróciłam... wróciłam do kraju, ale i do harcerstwa, do harcerzy.

Inne piosenki, których słowa nie zawsze znam, nowe twarze, których z co raz więcej i uczę się od nowa. Ale mimo że nowe, inne to takie znajome i właściwe. Bo to ci sami harcerze, widzę znów siebie sprzed lat i wiem, że wystarczy tylko chcieć. Czy tylko ja tak mam? Myślę, że nie. Takie harcerskie wspomnienia drzemią w niejednym z nas.

Z harcerskim pozdrowieniem „CZUWAJ”
phm. Maria Duchnik

Podziel się informacją : Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste.
Swoją stronę założysz klikając na gorowoilaweckie.wm.pl w ramkę " ZAŁÓŻ PROFIL ", która znajduje się w prawym, górnym rogu strony.
Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij tutaj

Nie zapominajcie, że dziś nowe wydanie naszego tygodnika
Polub nas na Facebooku:

Źródło: bocianiagminagorowoilaweckie

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. dh. Maja #1334298 | 79.188.*.* 25 lut 2014 09:50

    wiem ze ciezko wrocic, wiem ze inaczej....ale nie znaczy gorzej, nawet jesli nie mozna juz wrocic tak jak za dawnych lat, to wszelkie mile mysli, gesty bartoszyckim i nie tylko bartoszyckim harcerzom sa potrzebne, dodaja odwagi zapalu, wiary... jesli chocby mymi wspomnieniami moge sie podzielic zeby tym dzisiejszym harcerzom bylo blizej do dawnych lat to to juz jest cos.... zachecam harcerzy tych duchem do pogrzebania we wspomnieniach , podzielenia sie, mlodzi chca sluchac, sa nas ciekawi.... http://zhpbce.nazwa.pl/www/Joomla/index. php/informacje-o-hufcu zapraszam

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. harcerka #1334071 | 81.190.*.* 24 lut 2014 21:24

    Druhno Maju, bardzo wzruszający artykuł. Wielu chciałoby wrócić, ale czasami to trudne. Bo odeszli ze względu na to, że uważali, że "to już nie to". A tęsknią...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Majka #1332204 | 83.31.*.* 22 lut 2014 10:58

    Jola na których Jażdzówkach byłaś??

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Jola #1331908 | 83.9.*.* 21 lut 2014 19:50

    Też byłam na obozie w Jażdżówkach to był niezapomniany wyjazd Do dziś opowiadam swoim dzieciom o przygodach z harcerstwem:)

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Harcerz #1331782 | 178.36.*.* 21 lut 2014 17:28

    Znajome twarze, druh Irys z Górowa. Lata 90-te to były piękne czasy :)

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages