Piątek, 20 października 2017. Imieniny Ireny, Kleopatry, Witalisa

„Czerwone maki pod Monte Casino”

2015-05-19 07:08:03 (ost. akt: 2015-05-19 07:12:28)

Autor zdjęcia: BT

71 lat temu, 18 maja 1944 r., żołnierze 2 Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa zatknęli biało-czerwoną flagę na ruinach włoskiego klasztoru Monte Cassino.

W rocznicę bitwy warto wspomnieć, że po rozwiązaniu w 1947 r. 2 Korpusu Polskiego (gdzie ramię w ramię walczyli żołnierze różnych narodowości zamieszkujących II Rzeczpospolitą) jego zdemobilizowani żołnierze zaczęli wracać do kraju. Niektórzy z nich osiedlili się na terenie naszej gminy i tutaj też, na miejscowych cmentarzach znajdują się ich mogiły. To byli: Jerzy Johaniewicz, Bolesław Pryszczepienko, Franciszek Mazul, Jan Augustyniak, Józef Gaszyński.

O losach jednego z nich, Jerzego Johaniewicza wspomina córka Irena:
„Ojca w 1939 r. zmobilizowano do Wojska Polskiego na dwa tygodnie przed wybuchem wojny. W kampanii wrześniowej brał udział w walkach o Lwów, tam dostał się do niewoli sowieckiej i jako jeniec pracował w obozie pod Równem. Następnie przez 19 miesięcy pracował przy budowie dróg: Wołyńsk – Sosenki – Ostra Góra – Czerłany.

Po napaści Niemiec na ZSRR umieszczony został w łagrze w Starobielsku. Tam pracował w kuchni obozowej, ale ponieważ odmówił zgolenia włosów, został przeniesiony do prac przy wycince drzew. Sowieci do jeńców powiadali: „Tutaj wasz dom, tutaj wasz grób”.
Za wykonanie normy można było otrzymać 250 gramów chleba, trochę zupy i kawę. Jeśli jeniec jej nie wykonał, racja była obcinana. Praca w lesie trwała kilkanaście godzin, potem kilkanaście kilometrów powrót, a późnym wieczorem przeciągające się w czasie liczenie składu osobowego. Ojciec ważył wówczas 47 kg i miał kurzą ślepotę.

Po ok. dwuletnim pobycie w Starobielsku dostał się do Wojska Polskiego tworzonego przez generała Władysława Andersa na terenie ZSRR. Został żołnierzem II Korpusu Polskiego V Dywizji Kresowej 18 Batalionu Strzelców Pieszych.

Korpus po opuszczeniu terytorium ZSRR przez Bliski Wschód znalazł się we Włoszech, gdzie wziął udział w bitwie o Monte Casino. 18 Batalion Strzelców Pieszych poniósł w niej najcięższe straty. Z pola walki powrócili nieliczni żołnierze. Korespondentem wojennym II Korpusu był Melchior Wańkowicz, późniejszy autor książki „Bitwa o Monte Casino” (uznawana za największe dzieło pisarza, wystawiająca pomnik chwały bohaterskim żołnierzom generała Władysława Andersa – BT).
Potem ojciec uczestniczył jeszcze w walkach o wyzwolenie Bolonii, przebywał w Anglii, a następnie, w 1947 r. powrócił do Polski i osiedlił się w Dwórznie koło Górowa Iławeckiego”.

(Fotografie dołączone do tekstu pochodzą z prywatnego archiwum p. Ireny Johaniewicz, mapka – Wikipedia. Zdjęcia portretowe - Jerzy Johaniewicz, Bolesław Pryszczepienko, Józef Gaszyński)

Bohdan Tchórz
To była jedna z najcięższych bitew II wojny światowej. 11 maja 1944 r. rozpoczął się decydujący atak na Monte Cassino, z udziałem żołnierzy 2 Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. Masywu Monte Cassino broniła elitarna niemiecka 1. Dywizja Spadochronowa oraz pułki wysokogórskie.

Od stycznia 1944 roku Niemcy odparli trzy ataki wojsk alianckich, w których uczestniczyły oddziały amerykańskie, angielskie, francuskie, hinduskie i nowozelandzkie. Dopiero czwarta faza walk pod nazwą operacja "Honker" zakończyła się sukcesem.

11 maja o godz. 23.00 rozpoczęło się pierwsze natarcie, które załamało się już po 24 godzinach i zakończyło wycofaniem na pozycje wyjściowe. Drugie natarcie nastąpiło 17 maja. Gen. Anders zmobilizował do niego wszystkich swoich żołnierzy, łącznie z kierowcami, mechanikami, kucharzami i oficerami sztabowymi.

18 maja rano alianci zdobyli wzgórze. O godzinie 10.20 patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich, dowodzony przez ppor. Kazimierza Gurbiela, zajął ruiny klasztoru i wywiesił na nich proporczyk pułkowy. Wkrótce na murach opactwa pojawił się biało-czerwony sztandar, a następnie obok niego flaga brytyjska. Po południu na wzgórzu odegrany został hejnał mariacki. Kilka dni po zdobyciu Monte Cassino wojska alianckie przełamały linię Gustawa. Pozostała jeszcze do zdobycia tzw. linia Hitlera.

Zgrupowanie “Bob" pod dowództwem płk. Władysława Bobińskiego opanowało kolejną bronioną przez Niemców twierdzę - Piedimonte. 15 Pułk Ułanów Poznańskich 25 maja zdobył także masyw Monte Cairo. Droga na Rzym została otwarta. W czasie walk o Monte Cassino zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Na miejscowym cmentarzu wojennym widnieje napis: "Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie". Znany amerykański komentator radiowy Raymond Graham Swing bezpośrednio po bitwie o Monte Cassino nazwał żołnierzy II Korpusu Polskiego "najlepszymi żołnierzami, jakich wydała ta wojna".

24 maja 1944 r. dowódca 2 KP gen. Anders został uroczyście udekorowany brytyjskim Orderem Łaźni. Dekoracji w imieniu króla Wielkiej Brytanii Jerzego VI dokonał dowódca alianckiej 15. Grupy Armii we Włoszech generał Harold Alexander, który oświadczył: "Był to wielki dzień sławy dla Polski, kiedy zdobyliście tę warowną fortecę, którą sami Niemcy uważali za niemożliwą do zdobycia [...]. Jeżeliby mi dano do wyboru pomiędzy jakimikolwiek żołnierzami, których chciałbym mieć pod swoim dowództwem, wybrałbym was, Polaków."
(źródło: http://nowahistoria.interia.pl)


Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Igor Hrywna
Polub nas na Facebooku:

Źródło: StronaBohdana

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mero #1739535 | 176.97.*.* 21 maj 2015 23:38

    Pod Monte Cassino, walczył mój sąsiad, za to pasł krowy aż do 1968 roku. Od samego przyjazdu z Syberii . Tam urodziły się jego 3 dzieci. Przyjechał z nimi w 1956 roku. Przeżył bardzo dużo w "bohaterskiej " walce, jak Polska mu to wynagrodziła.?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Ambasada Prusakow #1738434 | 79.212.*.* 20 maj 2015 19:01

    To byla wspaniala walka Polakow. Mialem okazje rozmawiac w 1994 roku z Polakiem z Pomorza, ktorzy bedac w szeregach Wehrmachtu walczyl pod Monte Casino po stronie niemieckiej odpierajac ataki Polakow . Byl pewien podziwu dla woli walki, bohaterrstwa, odwagi, poswiecenia polskich Zolnerzy i w pewnym momencie chcial zdezerterowac i przejsc na strone Polakow ale obawial sie, ze albo zastrzela Go Placy gdyz wezma za jakiegos Prowokatora albo Niemcy i poniechal swego zamiaru choc wlos na glowie mu sie ejzyl i cudem doczekal wycofania. Po wojnie pracowal w PGR-ach na Pomorzu w ksiegowosci jednak do PZPR ani ORMO nie wstapil choc mial takie propozycje. Doczekal zasluzonej emerytury i ostatnie lata zyl w miescie gdzie z nim rozmawialem kilka godzin. Jest to ocena walecznosci Polakow z drugiej strony a wiec bardziej obiektywna niz jak sami Polacy sie oceniaja.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. JOJO #1737282 | 164.126.*.* 19 maj 2015 13:57

    KOMUNA SKUTECZNIE WYKREŚLIŁA Z PAMIĘCI NARODU WYSIŁEK SETEK TYSIĘCY PATRIOTÓW,KTÓRZY WBREW WSZYSTKIEMU TRAFILI NA ZACHÓD EUROPY I WALCZYLI Z NIEMCAMI.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Zagraj w GRY.wm.pl

    • Goodgame Empire
    • Goodgame Big Farm
    • Goodgame Poker
    • Shadow Kings - The Dark Ages