Sobota, 21 lipca 2018. Imieniny Danieli, Wawrzyńca, Wiktora

Podziel się:

Podziel się:

Galeryjka Pod Ratuszem

"Galeryjka Pod Ratuszem" została utworzoną pod egidą Miejskiego Ośrodka Kultury w Górowie. Prawdopodobnie jest to pierwsza taka inicjatywa w Polsce.

Cały zysk uzyskany ze sprzedaży wyrobów rękodzielniczych Ośrodek Kultury przeznaczy na zakup herbaty i kawy, którymi będzie można poczęstować się całkowicie za darmo w galeryjce. Z tych pieniędzy będą kupowane soki. Wody nie trzeba kupować, można pić ją prosto z kranu. Jest bardzo dobra, co potwierdziły badania Sanepidu. Dlatego też przy wejściu do galeryjki został uruchomiony kranik z wodą.

W dnie powszednie galeryjkę będzie obsługiwała stażystka z Urzędu Miasta. W weekendy będę robić to ja z Joanną. Nie jesteśmy zatrudnione, będziemy wolontariuszkami. Myślę, że jak troszkę odetchniemy, będziemy tam bywały częściej, w zwykłe dni.

W planach jest tam zapraszanie ciekawych ludzi ludzi, mieszkańców Górowa i okolic, którzy zechcą się z nami podzielić swoimi opowieściami. Jak to się uda, to złożą się one na naszą trzecią książkę pt. "Górowskie opowieści". Będą też one, w miarę możliwości, rejestrowane i umieszczane do obejrzenia na YouTube.

A teraz trochę o moich emocjach.

Kiedy słuchałam, to co niektórzy ludzie mówili o naszym pomyśle, zastanawiałam się po co mi to wszystko? Prościej byłoby stworzyć mały sklepik internetowy z moimi pracami, lub reklamować je tak jak dotychczas na moim blogu. Miałabym więcej czasu dla siebie, nikt by mi niczego nie zarzucał, nie obgadywał, nie plotkował.

Więc po co to wszystko?

Bo fajnie jest się mieć gdzie spotkać i porozmawiać. W Górowie brak jest kawiarni, są co prawda dwie restauracje, ale to nie to samo. Mamy nadzieje, że to miejsce stanie mini centrum kulturalnym. A może urodzą się tam kolejne pomysły, na których zyska tylko nasze małe miasteczko.

Mimo tych przykrych słów, które do mnie dotarły, myślę sobie, że spotkało mnie jednak coś pięknego. Wspólne działanie i pracowanie dla dobra ogółu. Ot niereformowalna idealistka.

Joanna zorganizował większość wystawców, Patryk zbudował półki, Wojtek podziałał graficznie i spowodował, że nasze prace mogłyśmy powiesić. Bardzo duże wsparcie dostaliśmy od pana Olka i pana Andrzeja z Urzędu Miasta.

Jeszcze przedwczoraj byłam pełna rozterek i wątpliwości. Zmęczenie spowodowane natłokiem spraw powodowało irytację. Jednak kiedy wczoraj od rana do wieczora siedziałam z Joanną, dopinając wszystko na ostatni guzik, pomyślałam sobie, piękne miejsce stworzyłyśmy.

Dla tych, którzy są daleko i nie mogą być z nami w tym ważnym dla mnie dniu. To była zwykła, brudna, brzydka piwnica.

Proszę mi wierzyć odwiedzałam takie miejsca w swoim rodzinnym mieście Gdańsku. Górowo, małe miasteczko na końcu świata, ma swoją galeryjkę i nie ma się czego wstydzić. O wystawcach będzie następnym razem. A moi czytelnicy niech trzymają kciuki o 17.30

Nie mamy jeszcze sklepu internetowego, ale kto wie jak to się potoczy :-)
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: fraglesi
Oceń artykuł:

(0)